wtorek, 23 października 2012

Renowacja kuchni cz. 2

 Nareszcie! Nareszcie udało nam się pomalować kuchnię! :D
Już miałam dosyć jej zielonego koloru i nareszcie ściany są takie,
jakie sobie wymarzyłam - trzy białe i jedna różowa :)

Nareszcie mój biały narożnik i krzesła prezentują się jak należy :)



Jak widać mam z okna piękny widok... na CPN ;)



Półkę nad narożnikiem też pomalowałam na biało :)
Tę półkę zrobił mi mąż mojej kuzynki :)
Moja siostra ma taką samą. Miałyśmy też takie same biurka
również wykonane przez naszego stolarza. No i piękną dużą szafę
z lustrem. Większa część mieszkania moich rodziców jest 
jego dziełem: podłoga, szafy, panele, pawlacze, drzwi...


Drugą połowę kuchni pokażę Wam jak odświeżę wygląd szafek.
Czyli zostały mi jeszcze szafki, stół, uszyć poduchy na narożnik i
krzesła oraz wymienić ni w ząb nie pasujące rolety.
Powoli, ale do przodu :)

Pokażę Wam jeszczę co zrobiliśmy z moim D., gdy stwierdziliśmy, 
że mamy dość ciągłego szukania kluczy i trzeba zaopatrzyć się w 
wieszaczek. Najpierw chciałam jakiś kupić, ale po przejrzeniu ich 
w internecie, stwierdziłam, że prościej i bardziej opłacalnie jest
zrobić taki samemu :)

Ta dam! Oto on:


Ramka z Pepco za 8 zł, D. wkręcił haczyki, a ja wydrukowałam napis i
wieszak na klucze gotowy :D

Pozdrawiam i mam nadzieję, że będę mogła już niedługo się Wam pochwalić 
ukończona kuchnią :) 
Buziaki

piątek, 19 października 2012

Wymianka "Babie lato"

   Wzięłam udział w kolejnej wymiance zorganizowanej przez 
Dianę i dzisiaj mogę się Wam nią pochwalić :)

Temat wymianki to "Babie lato" i zupełna dowolność w
interpretacji tematu.

Moją wymiankową parą była Ela z bloga
Oto co dostałam od Eli :)


Karczochowa kula z obrazkiem:

(na obrazku jest baba leżąca na polu, odpoczywa po pracy :)

Piękna szydełkowa serwetka :)


Koralikowy łańcuszek:


ale wolę go jako bransoletkę :)


Z przydasi Ela zaskoczyła mnie drutami. Może pora sobie co nieco 
przypomnieć? :) Ostatni raz robiłam na drutach w podstawówce.

A oto co ja przygotowałam dla Eli
(nie wiem dlaczego zdjęcia takie ciemne wyszły :/)


Dwie broszki:




I dwie bransoletki:




Dziękuję dziewczynom za wspaniałą wymiankę :)

wtorek, 16 października 2012

Porcelanowa...

W środę moi rodzice obchodzili 20-tą rocznicę ślubu :)
Postanowiłam im coś z tej okazji sprezentować.
20 rocznica nazywa się porcelanowa. Prawda, że ładnie? :)

Kupiłam więc mały talerzyk i napisałam "20, porcelanowa", żeby
sobie stał jako taka pamiątka. A gdy zobaczyłam w sklepie tą piękną
ażurkową miseczkę w kształcie serca, z cyrkoniami w zagłębieniach, 
nie mogłam się jej oprzeć i im jej nie kupić :) Była jeszcze zapakowana w 
piękne pudełeczko na prezent. Sama bym taką chciała. Może kiedyś sobie
kupię, albo ktoś mi ją sprezentuje ;P

 

Uszyłam im też dwa gołąbki połączone filcowym serduszkiem
jako symbol ich miłości :)


Gołąbki mają skrzydła pokryte brokatem, jeden różowym, drugi
niebieskim. Dziobki też w złotym brokacie.



Do tego był jeszcze różowy szampan :)
Rodzice byli zaskoczeni, bardzo im się prezent podobał. 
Mama włączyła kasetę ze ślubu - prawie nic się nie zmienili.
Szkoda, że przyjęcie weselne nie zostało sfilmowane, ale pamiętam jak tam tańczyłam :)

***

Teraz będę miała trochę mniej czasu na szycie, gdyż poszłam do pracy...
Trafiła mi się praca przy komputerze, tak ok. 3 godz. dziennie, jednak 
w godzinach wieczornych. Tak więc kiedy wracam z pracy mała już śpi, a ja jestem 
zbyt zmęczona, żeby usiąść przy maszynie, czy czymkolwiek. 
Ale na pewno co jakiś czas uda mi się coś wrzucić na bloga, a do Was
będę zaglądać regularnie :)

Pozdrawiam :) Buziaki :*

środa, 10 października 2012

Cotton Ball Lights

We wrześniu wzięłam udział w konkursie w Apetycznym Wnętrzu.
Do wygrania były  piękne świecące kule:


Nie wygrałam jednak nagrody głównej, ale za to dostałam nagrodę niespodziankę 
w postaci 30% rabatu na owe kule :)
Z rabatu skorzystałam i stałam się posiadaczką pięknego łańcucha kul,
których kolorystykę sama sobie skomponowałam na stronie producenta:
Użyłam trzech kolorów: Shell, Light Pink i Cream.

Mam już je od pewnego czasu, ale jeszcze się nimi Wam nie pochwaliłam.
Najpierw musiałam je zmontować, potem gdzieś umiejscowić, a nie mogłam się
zdecydować, gdzie by im było najlepiej, no i zrobić takie zdjęcia, żeby choć trochę
oddały ich piękno.

Tak wyglądają z bliska:


Powiesiłam je sobie przy oknie :)


Tak wyglądają zapalone :




 Dają ładne światło i fajny klimat :)


Można też kupić gotowe kompozycje.
Tu kilka przykładów:
(zdjęcia pochodzą z http://www.cottonballlights.pl/)


Ach te kule... :) Najlepiej to bym chciała mieć je wszystkie :)

Pozdrawiam i dziękuję za tak miłe komentarze pod poprzednim postem :)

sobota, 6 października 2012

Pieski małe dwa i Tereska :)

Panie maja pierwszeństwo, więc najpierw kilka słów o Teresce :)

Tereska została uszyta na prezent od mojej mamy
na imieniny jej koleżanki, którą nazywam ciocią Tereską.
Anielica otrzymała więc imię swojej właścicielki :)
Jest mniejsza niż moje poprzednie anioły - ma 37 cm wysokości.




A tu dwa tildowe pieski, konkretnie jamniki :)
Pieski uszyłam już dawno i czekały na wykończenie.
Jakoś ciężko mi było je dokończyć, nie wiem czemu.
Może przez to, że dziwnie mi one wyglądały bez ogonów?
Dorobiłam im więc ogonki, a do obroży doczepiłam filcowe
kości. Jeden piesek jest dla Lenki, która uwielbia pieski :),
a drugi do przygarnięcia :) Pieski mają 24 cm.




Tego pieska zgłaszam do wyzwania Szuflady "Tańcowała igła z nitką".



wtorek, 2 października 2012

Biszkopt kukurydziany bezglutenowy i wyróżnienie

Tak wygląda biszkopt kukurydziany, który ostatnio upiekłam:


  

Upiekłam go w tortownicy o średnicy 24 cm. Można go potem przekroić na 
2 części lub 3 cieniutkie jakby ktoś się uparł :)

Składniki:
- 6 jajek (oddzielić białka od żółtek),
- 20 dag mąki kukurydzianej,
- 15 dag cukru (ja dałam brązowego),
- sok z 1/2 cytryny.

Wykonanie:
 Żółtka utrzeć z cukrem. Dodać sok z cytryny, następnie mąkę i 
wymieszać. Białka ubić na sztywną pianę, wymieszać z ciastem.
Piec w 180 st.C do "suchego patyczka".


Oto moja propozycja podania:


Biszkopt przekroiłam na pół, nasączyłam wodą z sokiem z cytryny,
  posmarowałam dżemem malinowym i bitą śmietaną. Całość również posmarowałam 
ubitą śmietaną z cukrem i cukrem waniliowym, z żelatyną. Jako dekorację 
ułożyłam maliny :)

Smacznego :)





Chciałabym się jeszcze pochwalić, że otrzymałam wyróżnienie


Dziękuję Aniu ;*

Zgodnie z zasadami, owe wyróżnienie można przekazać 5, 10 lub 15
osobom z lubianych przez siebie blogów.
 
Przekazuję więc je:
 
Są to blogi, do których lubię zaglądać, od których czuję dużo
pozytywnej energii i na których znajduje się dużo pięknych rzeczy :)
 
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i
 witam nowe obserwatorki :)

piątek, 28 września 2012

Para aniołów

Moja znajoma Ania poprosiła mnie o uszycie aniołów dla 
swoich dzieci Nataszki i Dymitra.

Ania jest fotografem. Pamiętam jak zaczynała swoją
przygodę z fotografią, a teraz jej kalendarz jest wypełniony po
brzegi sesjami zdjęciowymi. Od amatorstwa 
doszła do profesjonalizmu. Jej zdjęcia można podziwiać
TU na jej foto-blogu. Ja też tam jestem na jednym zdjęciu,
TYM :)

Wracając do aniołów, wytyczne od dzieci były takie:
dla Nataszki anielica z brązowymi włosami w fioletowej sukience,
a dla Dymitra męski anioł z brązowymi włosami, ubrany na biało.

Oto co mi wyszło:











Teraz szyję też anioła dla Lenki, bo strasznie jej się one podobały :)
Muszę skończyć też pewne pieski, a ciągle mi czasu na wszystko brak...
Czemu dzień ma tylko 24 godziny? :)

Pozdrawiam wszystkich i witam nowych obserwatorów :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...