Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kotek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kotek. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 maja 2014

Podusie z Minky


 Zawsze byłam ciekawa, co jest takiego fajnego w polarze Minky, że wszyscy go tak uwielbiają.
I teraz już wiem.... to po prostu trzeba poczuć... dotknąć... przytulić... :)


Zamówiłam kilka kolorów w najbardziej popularne wypukłości i wymyśliłam takie podusie:

KRÓLICZKI






MISIE






KOTKI








Podusie mają wymiary ok. 41x28 cm bez uszu i ogonków.
Są delikatnie wypełnione antyalergiczną kulką silikonową.
Dzięki małej ilości wypełnienia nadaje się do spania nawet dla naszych najmłodszych pociech.
Są tak milutkie, że aż chce się do nich przytulać :)

Moją króliczą podusię możecie zobaczyć na blogu Karoliny
Zdjęcia są cudowne. Cieszę się, że spodobała się jej synkowi Miesiowi :)

Podusie do kupienia na DaWandzie (KLIK)
Zapraszam :)

Zapraszam też do poprzedniego postu na Candy :D

czwartek, 23 stycznia 2014

Black & White Cat

Jakiś czas temu Tynka poprosiła mnie o poduszkę
kotka w czarno-białych kolorach i z czerwoną kokardką.
Powstał więc kotek wg wzoru, który już kiedyś 
kilka razy się u mnie pojawiał ;)


Uszyty jest z polaru, na brzuszku ma czerwone
serduszko w kropeczki, tył cały czarny.


Jest i czerwona kokardka ;)


Bardzo podoba mi się zestawienie kolorystyczne, które
Tynka wybrała, a Wam?

Nie wiem, czy wam życzyć miłego wieczoru
czy już kolorowych snów? :)
Ja za chwilę zmykam do łóżka. Pa, pa.

P.S. Cieszę się, że Śpioszki Wam się podobały :) Buźka

poniedziałek, 27 maja 2013

Dzień Matki

Miałam to opublikować wczoraj na Dzień Matki, ale
nie udało mi się....

Dlatego dzisiaj składam wszystkim Mamusiom najserdeczniejsze życzenia
z okazji tego pięknego święta :)

Niech Wasze pociechy rosną zdrowo, będą zawsze wesołe, by ich słodkie
uśmiechy cieszyły Wasze  oczy i serca, abyście miały jak najmniej łez
do ocierania, za to dużo czasu na wspólne bycie razem, rozmowy,  śmiechy,
przytulanie i zabawę :)

Wszystkiego co najlepsze również dla Waszych Mam, 
samych pogodnych dni, wspaniałych chwil spędzanych z Wami i
Waszymi rodzinami, i aby jak najdłużej cieszyły się cennym zdrowiem.

Bycie Mamą to najwspanialsza rzecz pod słońcem,
mimo iż czasem przysłoni ją jakaś chmurka, promienie słońca
są na tyle silne silne, że ją odgonią :)

To był już mój drugi Dzień Mamy w tym roku :)
Kocham Cię Lenuś :*


A dla mojej kochanej Mamy z okazji jej święta
przygotowałam taką oto lawendową skrzyneczkę :)





Ile ja się farb namieszałam, aby uzyskać kolor zbliżony do tła serwetki...eh...

Do tego była jeszcze prawdziwa lawenda  do
posadzenia na działeczce :)

***

A pewna inna mama, która jest szefową kuchni,
dostała od swoich córek wesołego kocurka (ale bez włosów pod
 pachami :P) w fartuszku z wyszytym napisem "Szefowa Sabinka",
którego za bardzo nie widać na zdjęciu.


Przy kocurku bardzo pomagała mi moja mała córeczka,
która zawsze chce pomagać wyciągać "pilki" :D
(Spokojnie - nie ukłuła się :)



Później jeszcze pomagała przy wypychaniu kocurka i
jeszcze innych zwierzaków, które niedługo pokażę na blogu ;)

***

Pokażę Wam jeszcze jedną rzecz, którą zrobiłam na ten dzień,
jednak zupełnie z innej okazji.

Jest to decouopage-owe pudełko dla maleńkiej Oliwii, która
tego dnia miała swoje chrzciny.
Po konsultacjach mms-owych co do jej wyglądu,
ostatecznie przybrała taką oto delikatną postać :)





Bardzo mi  miło, że coraz więcej osób do mnie zagląda :)
Buzia mi się cieszy przy każdym nowym zostawionym komentarzu :)

Dziękuję :)

czwartek, 16 maja 2013

Wesoły Kocurek

 Witajcie kochani :)

Cieszę się bardzo, że coraz więcej osób zapisuje się 
na moje Candy i witam nowych obserwatorów :)

Chciałabym Wam przedstawić Wesołego Kocurka :)



Znalazłam kiedyś ten wzór w internecie i 
kocurek czekał na uszycie.

Śmiać mi się chce kiedy na niego patrzę :)
Ten pępuszek i... "włosy" pod pachami! :D ha ha



No musiałam go uszyć :)
i to w duuużym rozmiarze jako taką poduszkę.


Uszyty jest milutkiego niebieskiego polaru.
Pyszczek i pępuszek są wyszywane ręcznie.
Wymiary od uszka do łapki 57x23cm.

Dostępny jest na Allegro o TU :)

Musiałam go szybko schować, bo jak "ktoś" wrócił ze
spacerku z babcią, to się na niego rzucił do przytulania :D


No i zainteresowanie ogonkiem :)


Jak rysujemy i Lenka każe mi namalować kotka, to
zawsze mi przypomina, że musi być ogon :)

A tu moja gwiazda na spacerku wozi swojego Elmo :)



Pozdrawiam :)

poniedziałek, 6 maja 2013

Lenka woli różowy

Witajcie po Majówce :)

Było grillowanie? Bo u mnie codziennie :)
No, prawie, bo wczoraj byłam na Komunii.
Z mojej Lenki to strasznie imprezowa dziewczyna,
spokojnie wytrzymywała do 9/10, bawiła się, biegała i
jeszcze nie chciała wracać do domu.
Nie wiem skąd ona ma tyle energii :)

W sobotę miała imieniny moja siostra i zażyczyła sobie takiego
słodkiego kotka, jakiego Wam pokazywałam w ostatnim poście.

Żeby był już całkiem taki słodki, tym razem dałam  różowy polar i
zrobiłam go całkiem jako poduszkę, bez ruchomych łapek, tylko
przyszyłam je jako aplikacje, oczy i nosek wyszyłam ręcznie.

Wyszedł taki słodziak :>






Kiedy pokazałam go Lence, mówiąc, że to dla cioci Moni,
zabrała mi go i powiedziała "Nie, Neny".
Powiedziałam jej, że ona przecież ma takiego kotka i przyniosłam jej
brązowego, a ona go odepchnęła i powiedziała, że nie, że
tego nie chce, chce różowego.
Tak więc wychodzi na to, że z kolorów Lenka lubi różowy :)

Ciocia dostała brązowego kotka i śmiała się z historyjki.
Wszyscy zadowoleni :)

Takiego samego kotka uszyłam też dla Zuzi, która
wczoraj miała Komunię. Co jeszcze dla niej zrobiłam
zobaczycie w następnym poście ;)

wtorek, 30 kwietnia 2013

Koteczek

Oj dawno mnie nie było na moim blogu....
Mam nadzieję, że o mnie jeszcze nie zapomnieliście ;)

Najpierw mnie dopadło lenistwo, wolałam siedzieć
z Lenką na dworze, a konkretnie w piaskownicy i korzystać z pogody
niż siedzieć przy maszynie, a później dopadło mnie choróbsko...
No ale trzeba się w końcu wziąć w garść, zetrzeć kurz ze strony głównej i
coś opublikować, a mam co :)

Przedstawiam Wam Koteczka :D


Gdy go zobaczyłam, zakochałam się w nim i musiałam go uszyć :)
TU znalazłam wykrój i tutorial.


 Kotek ma ruchome łapki:


Z tyłu ma polarek:


I jest strasznym śpioszkiem ;)


Teraz następuje porwanie kotka z sesji zdjęciowej...


... tulenie...


.... i dawanie buziaczków :)


Lena nie mogła się doczekać na tego kotka, bo mówiłam, że szyję
go dla niej :) Jak go wypychałam co chwila przylatywała i
wołała "Mama daj! Mój!" :))

No i się w końcu doczekała :)

Nie ma to jak zabawa z kotem ;)


Jak Wam się podoba ten koteczek? :)

Zdradzę Wam, że na koniec przyszłego tygodnia będzie pewna
okazja do Candy i myślę czym tu Was skusić :P
A może macie jakieś propozycje? :)

Zbieram się dalej do roboty, bo z sobotę siostra ma 
imieniny, a w niedzielę idziemy na komunię, czyli czas ucieka...

Do zobaczenia :)

Asia.


czwartek, 17 stycznia 2013

Kotek



Miauczy kotek:
 


- Coś ty, kotku, miał?

- Miałem ja miseczkę mleczka,

Teraz pusta już miseczka,

A jeszcze bym chciał.



Wzdycha kotek:
 

- Co ci, kotku, co?

- Śniła mi się wielka rzeka,

Wielka rzeka pełna mleka

Aż po samo dno.
 

Pisnął kotek: 
 

- Pij, koteczku, pij!

...Skulił ogon, zmrużył ślipie,

Śpi - i we śnie mleczko chlipie,

Bo znów mu się śni.



Był to wiersz Juliana Tuwima.

W roli głównej wystąpił kotek, a raczej
kotka Lenki - Lusia :)



l


Lusia Was serdecznie pozdrawia i dziękuje za uwagę :)

A ja dziękuję Wam również za te wszystkie przemiłe komentarze, które
od Was otrzymałam w tym miesiącu i za cenne rady o
decoupagu :) Zamówiłam kilka przedmiotów do zdobienia,
więc pewnie niedługo się pochwalę jak mi idzie w 
tej nowej dla mnie dziedzinie :)

Pozdrawiam gorąco! :)
 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...