Hej :)
Chciałam dać Wam znak, że żyję ;)
Zapomniałam pokazać jeszcze Aniołki Śpioszki...
A tu wszystkie moje aniołki i pudełeczka
na tamo spotkanie:
Wiem, że dawno nie pisałam, ale
ja wcale tak strasznie się nie obijam w
kwestii rękodzieła. Mam do pokazania
jeszcze kilka poduszek...
od wczoraj zaczęłam uczyć się robić na
szydełku.... tylko jakoś tak ciężko mi
usiąść na komputerze i coś napisać... :)
Święta minęły szybko, Mikołaj się postarał i
wszyscy zadowoleni. W tym roku udało nam się
pójść na Sylwestra (czyt. dziecko u babci;)
i zabawa była świetna - styl tal 70.
Trzeba było się przebrać, miałam na sobie
sukienkę mojej teściowej, którą nosiła w liceum i
blond perukę (zawsze byłam ciekawa jakbym
wyglądała w blond włosach ;)
Mojemu D. zrobiłam ze starych dżinsów dzwony,
na koszuli namalowałam farbami kwiaty i
pacyfkę na plecach, do tego czarne, długie włosy...
i voila to my! :D
Było naprawdę fajnie i poznałam wielu fajnych ludzi :)
No teraz moja lenka znowu przeziębiona i mało czasu dla siebie,
a mam chwilę to zamiast się przygotowywać do
zaliczeń na mojej podyplomówce to ćwiczę na szydełku...
eh też tak macie/mieliście na studiach, że wszystko byle się
nie uczyć :P
Pozdrawiam!