Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwanie bajkowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwanie bajkowe. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 kwietnia 2013

Znowu Paryż...


Pudełeczko dla kolejnej miłośniczki Paryża - 
mojej szwagierki Mai na jej imieniny :)




Jak u Was pogoda? U mnie wspaniała! :))
Najpierw się ucieszyłam w sobotę, kiedy na moim termometrze w cieniu
zobaczyłam 16 st.C :) Potem w niedzielę ucieszyłam się jeszcze bardziej, gdy w 
cieniu zobaczyłam 21 st.C! A wczoraj mój termometr w cieniu pokazywał 23 st.C! :D
Termometr miejski w słonecznym miejscu pokazywał trochę więcej ;)

Witaj Wiosno! Nareszcie przyszłaś! :))

Dzisiaj chwilę popadał taki ciepły, wiosenny deszczyk i się ochłodziło - jest 20 st.C ;P
Jest po prostu pięknie :) Szkoda, że zapomniałam zrobić zdjęć,a specjalnie
wsadziłam aparat do torebki, ale wczoraj Lenka mnie wymęczyła na placu zabaw,
a dzisiaj poszłyśmy na zakupy do Niemiec i jakoś tak się zapomniało... :)



Słoneczko tak pięknie świeci, że jeśli ktoś śpi sobie w dzień, to jeszcze
mogłoby go to słoneczko obudzić... i to o wiele za wcześnie niż by
sobie tego życzył...
Taka Śpiąca Królewna na przykład nie chciałby się chyba wcześniej
przez to słoneczko obudzić i przegapić tak długo wyczekiwany 
pocałunek pięknego księcia...

Zrobiłam więc dla niej taką opaskę na oczy, żeby mogła sobie
dalej spać spokojnie i czekać na tego książęcego buziaka :)


To opaska dla księżniczki, więc ma "diamentową" królewską koronę i 
cekinowe "szlachetne kamienie" na pięknej koronce. Myślę, że fiolet
to jej ulubiony kolor :)


Opaskę zgłaszam na Wyzwanie Bajkowe u Wioli


A na koniec chciałabym się jeszcze Wam pochwalić wyróżnieniem jakie
dostałam od Nawanny :)


Bardzo Ci kochana dziękuję :)

A oto pytania:
1. Pies czy kot? - Pies
2. Kawa czy herbata? - I to i to :)
3. Film czy książka? - Raczej książka, choć na żadne nie mam ostatnio czasu.
4. Miasto czy wieś? - Małe miasteczko :)
5. Morze czy góry? - Morze :)
6. Wiosna czy jesień? - Wiosna, lubię ciepełko :)
7. Rośliny doniczkowe czy ogrodowe?- Na działeczce u mamy :)
8. Muzyka czy śpiew ptaków? - Muzyka w domu, ptaszki na spacerze :)
9. Podróż statkiem czy samolotem? - Samolotem szybciej ;)
10. Rower czy spacer? - Spacer, nie mam roweru :/
11. Horror czy komedia? - Komedia :)

Wybaczcie, ale nie będę przekazywać dalej :)
Ale jeśli ktoś ma ochotę, to wyróżnienie jest do wzięcia,
a pytania mogą być takie same :)

Pozdrawiam serdecznie


Asica-Łasica :)
(I jak to brzmi tak spolszczone? czy wolicie Weasel?)

P.S. W poprzednim poście zapomniałam napisać jak sprawdzić, czy się
ma nadżerki przewodu pokarmowego. Jeśli po buraczkach lub soku z buraków 
Wasz mocz jest zabarwiony na różowo, to znaczy, że są nadżerki.


niedziela, 7 kwietnia 2013

Calineczka

"Była sobie pewnego razu kobieta, która bardzo, bardzo pragnęła mieć malutkie dziecko, ale nie wiedziała, skąd je wziąć. Poszła więc do starej czarownicy i powiedziała jej:
- Pragnęłabym z całego serca mieć małe dziecko, czy mogłabyś mi powiedzieć, skąd je mogę wziąć?
- Znajdziemy na to radę - powiedziała czarownica. - Masz tu ziarnko jęczmienia, nie z tego gatunku, który rośnie na chłopskim polu, ani z tego, który jedzą kury. Wsadź je do doniczki, zobaczysz, co z tego wyrośnie!
- Dziękuję ci - powiedziała kobieta i dała czarownicy dwanaście groszy. Potem poszła do domu, zasadziła ziarnko jęczmienia i natychmiast wyrósł piękny, duży kwiat, który wyglądał jak tulipan, ale płatki miał stulone - tak, jak gdyby kwiat był jeszcze w pączku.
- Jakiż to piękny kwiat! - powiedziała kobieta i pocałowała śliczne, czerwone i żółte płatki. I w chwili kiedy składała ten pocałunek, rozległ się jak gdyby wystrzał i kwiat otworzył się od razu. Był to prawdziwy tulipan, ale w środku kwiatu siedziała na zielonym słupku maleńka dziewczynka, śliczna i delikatna. Miała nie więcej niż cal wysokości i dla tego nazwano ją Calineczką. "

"Calineczka" to kolejny temat Bajkowego Wyzwania u Wioli



Na wyzwanie postanowiłam przygotować kwiatek, w którym urosła Calineczka,
jednak nie jest to czerwono-żółty tulipan, tylko....

Różowa, kwiatowa poduszka! :)

Ta-dam! :)


Akurat miałam różowy polar, który idealnie się na nią nadał, 
obwiązana jest seledynową wstążką i ma również seledynowe guziki.

Uszyłam ją jako taką poduchę do siedzenia dla Lenki.

A oto i moja Calineczka na swoim kwiatku, który bardzo
 przypadł jej do gustu :)


Poducha zdała test wytrzymałości i Lenka lubi sobie na niej skakać :)

Dzisiaj u mnie było bardzo słonecznie, na termometrze w cieniu +8 st.C :)
Aż żyć się chce, poczułam dawkę energii, bo po Świętach, to nic mi się
nie chciało tworzyć ;)

Pozdrawiam wszystkich serdecznie,
dziękuję, że do mnie zaglądacie i zostawiacie tak miłe komentarze :)




poniedziałek, 11 marca 2013

Rysunki

Kolejnym tematem bajkowego wyzwania u Wioli jest
"Cudowna lampa Alladyna"



Najpierw chciałam uszyć słonia, bo o ile dobrze pamiętam tę
bajkę, to dżin zamienił małpkę Alladyna w słonia :)
No ale szyję teraz co innego i nie dałam rady...

Pomyślałam więc, że zrobię coś, czego nie robiłam od bardzo dawna - 
NARYSUJĘ! :)

Oto moja Dżasmin, którą zgłaszam na wyzwanie:


Rysunek może nie jest pięknie pomalowany, ale pod ręką
miałam tylko kredki Lenki :)

Tu mały dowód, że rysowałam to teraz ;)


Jak widać muszę na coś patrzeć, aby to narysować.
Tak sama z głowy nie potrafię :)

Pokazuję ten dowód, bo chcę Wam pokazać kilka moich starych rysunków,
które znalazłam i które natchnęły mnie do narysowania Dżasmin.

Na niektórych jest data 2000-2001 r., wiec miałam
wtedy 14-15 lat.




Zawsze wolałam jednak rysować ołówkiem i 
bardzo lubiłam rysować mangę.







To był jakiś komiks w gazecie:




Tu widać czego wtedy słuchałam ;)


Tak sobie lubiłam kiedyś rysować :)

Później rysowałam coraz mniej...
Jakoś tak nie robiłam postępów w rysowaniu, nie takich jak bym chciała.
Uczenie się rysunku z książek mi nie wychodziło...
A może miałam złe książki?
Moja siostra postanowiła się nauczyć rysunku, kupiła świetną książkę,
"sprzęt" do szkicowania i zaczęła od podstaw.
Teraz ćwiczy portrety i jestem pod ogromnym wrażeniem jakie zrobiła 
postępy! Jej rysunki są po prostu piękne :)
Aż ja również mam ochotę porysować, ale na razie nie mam
na to czasu, a musiałabym go dużo poświęcić, żeby ją dogonić :)

***

Miałam dać znać, jeśli zauważę jakąś poprawę u mojej Lenki.
No i jest! :) Odkąd wiem na co jest uczulona i podaję jej MO, dodaję
świeżo zmielone nasiona do jedzenia na lepsze trawienie, no i jako
witaminki, lepiej śpi w nocy :))
Wcześniej budziła się średnio co 1,5 godz., a najgorsza była okolica
3 rano, bo wtedy wątroba pracuje na najwyższych obrotach i 
wyrzuca najwięcej toksyn. Wtedy Lenka się najgorzej drapała,
wpadała w histerię i strasznie ciężko mi ją było uspokoić.
Teraz śpi lepiej, idzie spać do swojego łóżeczka i co jakiś czas się
budzi i drapie po raczkach, ale wystarczy, że podejdę i ją przytulę i
śpi dalej, potem się mocniej budzi koło 12 w nocy i wtedy ją uspokajam i
biorę do siebie do łóżka na resztę nocy, a ze mną śpi już spokojnie do rana :)
No dobra czasem się wierci :) Odkąd się urodziła jeszcze się tak nie
wysypiałam :))

I na zakończenie nawiązując do minionego Dnia Kobiet -
moja Mała Kobietka :)


Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za miłe komentarze pod ostatnimi
dwoma postami. Az chce się dalej działać :)

Asia.


sobota, 2 marca 2013

Cupcake mniam :)

Kolejnym tematem Wyzwania Bajkowego u Wioli jest
"Jaś i Małgosia"


Pierwsza na myśl przyszła mi piernikowa chatka Baby Jagi i słodycze...
Stwierdziłam więc, że zrobię coś słodkiego :))

"Upiekłam" więc sobie babeczkę ;P

Potrzebowałam nowej poduszeczki na szpileczki, bo moje filcowe 
serducho zaczęło gubić kłaczki. 
Przypomniałam sobie wtedy o tej babeczce z Tildy, która nadaje się
do tego idealnie i nawet chyba temu ma służyć :)

Oto moja babeczka: 


Spód czerwony, można więc rzec truskawkowy ;)
A z wierzchu dużo białego kremu (mniam :)
z kolorową cukrową posypką w postaci moich szpileczek :)


A no i na czubku tzw. wisienka z koralika :)

Jakby ktoś miał ochotę to służę wykrojem i instrukcją szycia.

***
Przeróbki skończyłam w środę i oddam w poniedziałek , to
pokażę co tam jeszcze powstało :)



sobota, 16 lutego 2013

Opaska

Hej :)
Zobaczcie na co wczoraj mnie natchnęło - 
ze skrawków materiałów, koronki i piórek powstała taka
oto opaska:



Moja mała modelka odmówiła współpracy, więc pozwólcie, że
zaprezentuję ją na sobie :P


Ciężko jest robić sobie zdjęcia samemu :)


Może to być nie tylko opaska, ale i  taki a'la toczek :)


A tu z niedoszłą modelką :)



Do powstania tej opaski natchnęły mnie dwa wyzwania.

Piórka, kolory żółty i biały kojarzą mi się z "Brzydkim kaczątkiem",
który jest teraz tematem cyklicznej zabawy "Wyzwania bajkowe" u Wioli.


Natomiast zielona koronka kojarzy mi się z lasem, do tego kwiaty i
jest opaska dla elfa, czy nimfy z magicznego lasu na wyzwanie u DianaArt :)


To tyle w tym temacie :)

A na zakończenie nowy zasób słów mojej Niuni:
kała (kawa), no (nóż i nos), oko, kascha (kasza), snie (śnieg),
 apa (czapa - czapka), jaja (jajka) :D
Ostatnio też stojąc na przejściu dla pieszych wytłumaczyłam jej
o co chodzi ze światłami i moje 1,5 roczne dziecko załapało! :)
Teraz gdy stoimy na pasach i zapali się zielone światło mała krzyczy O! i
pokazuje rączką, że już możemy iść ;)

sobota, 9 lutego 2013

Królowa Śniegu

Oj troszkę  mnie mało ostatnio na moim blogu,
pusto się zrobiło, więc pora w końcu coś pokazać :)

Zapisałam się u Wioli z http://wioletkowyskraweknieba.blogspot.com 
na cotygodniowe wyzwanie bajkowe. Bardzo fajny pomysł Wiolu, w
bajkach można znaleźć mnóstwo inspiracji :)

Pierwszym tematem jest "Królowa Śniegu", 
tak więc aby nie przedłużać prezentuję Wam moją Królową: :))




Ma koronkową sukienkę, białe legginsy, futrzana kamizelkę, buty i czapkę.
Futerko odzyskałam se starej futrzanej czapki, tylko je trochę przystrzygłam :)

Tak jak wszystkie moje aniołki można ją również powiesić? :)


Kiedy ją robiłam, pomyślałam, że wystawię ją na sprzedaż,
ale kiedy teraz tak patrzę na nią jak siedzi sobie na szafce, jak
te butki jej zwisają, to coraz bardziej mi się podoba i chyba ją sobie 
zostawię :D W końcu też muszę mieć jakieś swoje anioły w domu, a
ten będzie typowo zimowy :) Będę musiała zrobić sobie też jakiegoś
wiosennego :) A jak Wam się podoba? :)

***

A teraz Wam się pożalę :(
Byliśmy w środę z Lenką na testach alergicznych. Moja
córcia jest uczulona na: mleko, białko jaja, chlor, kurz, sierść psa,
ziemniaki, brokuły, groszek, fasolkę, pomidory, pietruszkę, cebulę,
jabłka, gruszki, banany, maliny. I co tu dawać dziecku jeść? :(
Ehh...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...