środa, 5 czerwca 2013

Miś Panda

Witajcie kochani :)


Chciałabym Wam dzisiaj pokazać misia pandę
uszytego na zamówienie koleżanki mojej siostry - Oli.

Z kolorami to poszaleć nie mogłam, bo pandy są
czarno-białe, ale zrobiłam ją na "słodko" z rumieńcami, bo 
to dla w końcu dziewczyny :) Dla chłopaka byłoby
bez rumieńców ;)



Taka panda może być i podusią i przytulanką, a dla 
dzieci fajnym kumplem do zabawy i towarzyszem spacerów :)

Zapomniałam zmierzyć wielkość ale bez łapek i uszu 
jakoś 40x30 cm :)



Dzisiaj było u mnie fajnie cieplutko, słoneczko
cały dzień świeciło :)
Przyjemnie się siedziało z Lenką na placu zabaw.
A ile prania się narobiłam, żeby to na dworze wszystko poschło, 
bo jutro ma chyba znowu padać :/
Ehh ta pogoda...

Moja Lenka ostatnio mówi do mnie po imieniu!
Najpierw się z tego śmiałam, bo przecież wszyscy tak do mnie
 mówią, więc i jej się czasem zdarzy jak się osłucha, ale 
ostatnio mówi tak do mnie prawie cały czas, ciągle ją 
poprawiam i zaczyna mnie to denerwować, bo
głupio mi trochę jak powie tak przy obcych ludziach :/
Miałyście tak ze swoimi pociechami?
A jeszcze niedawno słyszałam tylko "Mamusiu" :)

Za to dzisiaj narysowała na kartce spiralki, czyli jej "kółka",
podała mi kartkę i powiedziała z wielkim uśmiechem"Prezent" :D 
Dostałam od niej  pierwszy rysunek w prezencie :))
Jaka byłam szczęśliwa :D


Jest mi bardzo miło, że coraz więcej osób zapisuje się na moje 
Candy i niektórzy postanowili zostać na dłużej :)
Tym którym umknęło moje Candy serdecznie na nie zapraszam TU,
zapisy są do 15 czerwca, a do wygrania dwie poduszki - misiu i kotek
ze zdjęcia :)

Pozdrawiam i przesyłam misio-pandowe
uściski :))

27 komentarzy:

  1. Urocza ta panda ;) taka pluszowa podusia ;) zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. kolejna cudna przytulanka-poduszka :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sliczna podusia :):) Ja Asiu nie pozwalalam nigdy dzieciom mowic do mnie po imieniu. Mam nadzieje ,ze szybko Twoja Lenka sie przestawi i bedzie jak wczesniej do Ciebie mowila : mamusia :) Pozdrawiam Cie Serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też mam taką nadzieję ;) Już jest lepiej :)

      Usuń
  4. sympatyczna ta panda - od razu się uśmiecham :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sliczniasta poducha :-)

    A co do mowienia po imieniu.. to mysle, ze to przejsciowe. Pamietam jak moja bratanica idac do mojej mamy juz pod oknami wolala "Teresa, ide do Ciebie" :p A gdy sie ja upomnialo ze do babci sie po imieniu nie mowi, odpowiadala ze przeciez do niej sie tak mowi a nie per "wnusiu" :p Moj synek tez czasem powtarza i gdy mnie wola (bedac z tata) krzyczy "Agi!" :p Ale jednak nadal jak zwraca sie do mnie bezposrednio to jestem "mami" ;-) Mysle, ze i corci przejdzie.. w koncu zrozumie ze po imieniu mowia do Ciebie ci dla ktorych mama nie jestes ;-) Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  6. Urocza panda! Sama bym się do takiej przytuliła hehe.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  7. panda super:) a własnie ogladałam z córcią kung fu panda:P a z dziecmi tak bywa, moja starsza też mówiła po imieniu do mnie i to długo ale jej przeszło :) a młodsza mówi do taty mama:d wiec jest jeszcze lepsza:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna! A właśnie wczoraj uczyłam córeczkę nowego wierszyka:
    Panda misiem jest uroczym.
    Czarne uszka ma i oczy.
    Bambusowe pędy wcina.
    Odwiedź ją, gdy będziesz w Chinach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeurocza panda. :) W sam raz dla dziewczynki. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Aaaaaa PANDA! Brunkowa miłość!!! :)
    cudna jest, a te rumieńce odlotowe!! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetna panda. To prawda, pandy są czarno-białe, ale pomysł z rumieńcami kapitalny. Cały smaczek w tych rumieńcach :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kliknęłam na pandę i słońce zaświeciło.. co za miły zbieg okoliczności. zapraszam na moje candy iwonahat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Panda cudeńko , taka wesoła , z pewnością się spodoba , pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Kolejny cudny rzedmiot:) Na wyniki candy czekam z utęsknieniem

    OdpowiedzUsuń
  15. Przecudna Panda, masz niesamowity talent do szycia przytulanek....
    Ja do swojego taty też wołałam po imieniu - Pojtuś czyli Wojtuś.....proponuję, przestań reagować.....może jak Lenka wyczai, że nie reagujesz jak woła po imieniu, tylko jak woła Mamusiu to dojdzie do wniosku, że jesteś Mamusią, a nie Asią. I warto wołać Mamusiu. Dzieci w tym wieku testują nasze reakcje, ale są wrażliwe na to co przynosi im korzyść....robią to co przynosi im korzyść i zadowolenie....po prostu może nie podchodz do niej jak woła po imieniu:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...