wtorek, 2 października 2012

Biszkopt kukurydziany bezglutenowy i wyróżnienie

Tak wygląda biszkopt kukurydziany, który ostatnio upiekłam:


  

Upiekłam go w tortownicy o średnicy 24 cm. Można go potem przekroić na 
2 części lub 3 cieniutkie jakby ktoś się uparł :)

Składniki:
- 6 jajek (oddzielić białka od żółtek),
- 20 dag mąki kukurydzianej,
- 15 dag cukru (ja dałam brązowego),
- sok z 1/2 cytryny.

Wykonanie:
 Żółtka utrzeć z cukrem. Dodać sok z cytryny, następnie mąkę i 
wymieszać. Białka ubić na sztywną pianę, wymieszać z ciastem.
Piec w 180 st.C do "suchego patyczka".


Oto moja propozycja podania:


Biszkopt przekroiłam na pół, nasączyłam wodą z sokiem z cytryny,
  posmarowałam dżemem malinowym i bitą śmietaną. Całość również posmarowałam 
ubitą śmietaną z cukrem i cukrem waniliowym, z żelatyną. Jako dekorację 
ułożyłam maliny :)

Smacznego :)





Chciałabym się jeszcze pochwalić, że otrzymałam wyróżnienie


Dziękuję Aniu ;*

Zgodnie z zasadami, owe wyróżnienie można przekazać 5, 10 lub 15
osobom z lubianych przez siebie blogów.
 
Przekazuję więc je:
 
Są to blogi, do których lubię zaglądać, od których czuję dużo
pozytywnej energii i na których znajduje się dużo pięknych rzeczy :)
 
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i
 witam nowe obserwatorki :)

piątek, 28 września 2012

Para aniołów

Moja znajoma Ania poprosiła mnie o uszycie aniołów dla 
swoich dzieci Nataszki i Dymitra.

Ania jest fotografem. Pamiętam jak zaczynała swoją
przygodę z fotografią, a teraz jej kalendarz jest wypełniony po
brzegi sesjami zdjęciowymi. Od amatorstwa 
doszła do profesjonalizmu. Jej zdjęcia można podziwiać
TU na jej foto-blogu. Ja też tam jestem na jednym zdjęciu,
TYM :)

Wracając do aniołów, wytyczne od dzieci były takie:
dla Nataszki anielica z brązowymi włosami w fioletowej sukience,
a dla Dymitra męski anioł z brązowymi włosami, ubrany na biało.

Oto co mi wyszło:











Teraz szyję też anioła dla Lenki, bo strasznie jej się one podobały :)
Muszę skończyć też pewne pieski, a ciągle mi czasu na wszystko brak...
Czemu dzień ma tylko 24 godziny? :)

Pozdrawiam wszystkich i witam nowych obserwatorów :)


poniedziałek, 24 września 2012

Renowacja kuchni cz. 1

Postanowiłam odmienić nieco moją kuchnię. Na nowe meble
mnie niestety nie stać, a na te moje nie mogę już patrzeć, poszła więc 
w ruch farba i papier ścierny. Na pierwszy ogień - narożnik i krzesła.
Miejsce pracy: strych :)

Były sobie takie oto dwa krzesła:



Były już bardzo stare i zniszczone...


Potraktowane zostały rozpuszczalnikiem do farb i lakierów. 
Na tym zdjęciu widać jak lakier ładnie spuchł...


... a na tym jak schodzi pod szpachelką.


Narożnik spotkało to samo:


Nie zdążyłam zrobić zdjęcia jak wyglądał w całości przed 
rozczłonowaniem i wyniesieniem na strych.


Narożnik nie miał lakieru, więc wystarczyła przecierka 
papierem ściernym. Krzesła także zostały przetarte przez
mojego D. :)


Nawet pięknie wyglądało to surowe drewno, ale pozostałam
przy moim zamiarze i pomalowaliśmy je na biało :)

Tu jeszcze po jednej warstwie farby:



Tu już po dwóch:






Poprzecierałam też trochę na brzegach:



Tak wyglądają w komplecie (zdjęcie wieczorową
porą i ściany mają dziwny kolor).


Trochę dużo tych zdjęć wyszło :) Mam nadzieję, że tu doszliście :)

To była część pierwsza renowacji mojej kuchni, która 
już miała miejsce jakiś miesiąc temu...
Następne zadania do wykonania:
- stół: pomalować nogi i okleić blat,
- pomalować ściany na biało,
- okleić stare brzydkie szafki.
Kiedy to nastąpi? Nie mam pojęcia. Czekam kiedy mój D. będzie miał 
wolną sobotę :)

Pozdrawiam wszystkich cieplutko :)

niedziela, 16 września 2012

Moja pierwsza anielinka :)

Dawno nic tu nie pisałam, coś ostatnio nie miałam weny, a i 
zajęta byłam różnymi innymi rzeczami (o jednej z
nich pochwalę się w następnym poście). 

W związku z pewnymi urodzinami, postanowiłam zakasać 
rękawy i wziąć się w końcu do roboty :)
Naszła mnie ochota na coś, co od dawna chciałam uszyć czyli
tildową anielicę. Trochę bałam się jak mi ona wyjdzie, 
zwłaszcza oglądając te piękności na innych blogach, jak u 
foggi, czy Ani, ale jestem bardzo z niej zadowolona :)

Oto ona:









Ma 63 cm i sukienkę ze starej bluzki.
Ma trochę za szerokie ramiona, ale dzięki temu jest 
bardzo silna i jako Anioł Stróż odgoni każde czające się zło :)
Jak Wam się podoba? :)

P.S. Dziękuję za wszystkie miłe komentarze pod 
ostatnimi dwoma postami i 
witam nowych obserwujących :)  




czwartek, 6 września 2012

Ciasto bezglutenowe z owocami


Jedną z książek, które przywiozłam znad morza jest "Kuchnia alergików"
Barbary Jakimowicz-Klein. Są w niej przepisy na dania dla osób uczulonych
na gluten, mleko krowie, jajka oraz środki konserwujące i barwniki. Kupiłam ją ze 
względu na przepisy bezglutenowe, gdyż staram się unikać glutenu. 
Ucieszyłam się, że są w niej przepisy na ciasta :)
Wypróbowałam przepis na Ciasto ryżowe podstawowe, które 
zrobiłam ze śliwkami. Wyszło smaczne, jednak jak dla mnie trochę
za płaskie i za bardzo ryżowe. Postanowiłam, więc ten przepis
trochę zmodyfikować, podwoiłam składniki, a mąkę ryżową 
wymieszałam pół na pół z kukurydzianą. I udało się :) 
Wyszło pyszne :)



Ciasto bezglutenowe z owocami
- kostka masła,
- 3/4 szkl. cukru,
- 4 jajka,
- 1 szkl. mąki ryżowej,
- 1 szkl. mąki kukurydzianej,
- 2 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia,
- owoce.

Utrzeć masło z cukrem, następnie dodać ubite wcześniej
białka. Obie mąki wymieszać z proszkiem do pieczenia, 
połączyć z masą. Na wierzchu ułożyć owoce.
Piec w temp. 200st.C do "suchego patyczka".

Smacznego :)



piątek, 31 sierpnia 2012

Wakacje nad morzem

Nareszcie znalazłam chwilę, aby podzielić się z Wami
moimi wspomnieniami z pierwszych wakacji z Lenką
oraz pokazać, co sobie na ten wyjazd uszyłam.

Pojechaliśmy z Lenką, moim D., moją mamą i siostrą nad morze 
do Dziwnowa. Bardzo fajna miejscowość, byłam tam już kilka razy, a że 
małym dzieckiem w taką podróż najlepiej pojechać jak najbliżej, padło 
właśnie na Dziwnów. 

Pogodę mieliśmy udaną, tylko jeden dzień padało i raz w nocy była burza.
Lenka była zachwycona plażą, tą ilością piasku, który ciągle sypała nam na koc
lub dawała do ręki.


Morza się jednak bała, tzn. bała się fal, ale jak woda była spokojna,
to ładnie bawiła się przy brzegu.

Mieszkaliśmy w dwóch pokojach z łazienkami w takim domku
trzypokojowym. My na dole, babcia z ciocią na górze.
Rano Lenka codziennie sprawdzała obecność - najpierw przytulała się
do mnie, potem wołała "ta-ta", a potem wołała "da-ta" lub "da-cia" i 
tym podobne (ciężko stwierdzić,bo bardzo szybko to wymawia), 
co oznacza "ciocię" i pokazywała lub raczkowała 
do drzwi i trzeba było iść z nią na górę, żeby mogła 
się przywitać z ciocią i babcią :)




Dni spędzaliśmy na plaży  i na spacerach.
Był też Festyn Komandosa, ale na najciekawszą atrakcję -
wyjście marines z morza była burza, na pokazie skoków spadochronowych
 też padał deszcz :(



Pamiątki z wakacji przywiozłam nie związane z morzem.
Obkupiłam się na Kiermaszu Dobrej Książki :)



Lenka najbardziej lubi "Kaczkę dziwaczkę", ale mamy książki też są fajne :)

Obkupiłam się też w biżuterię :)



A teraz przed Państwem rzecz, którą uszyłam sobie specjalnie na ten wyjazd -
TORBA PLAŻOWA
ta dam! :)



Wykrój mojej torby pobrałam z papavero. Torba jest w 3 rozmiarach. 
To jest rozmiar L. Zrobiłam jednak szersze uszy i nie wciągałam w
nie sznurka. Ze sznurków za to zrobiłam sobie ozdobę na przodzie :)
Materiał jest wodoodporny, a podszewkę uszyłam ze starego prześcieradła.



Pierwszy raz wszywałam zamek...


... i kieszonkę z zamkiem.


Stworzenie jej zajęło mi w sumie trzy dni. Pierwszego wydrukowałam i
poskładałam wykrój, drugiego powycinałam z materiału wszystkie elementy,
a trzeciego, który był ostatnim dniem przed wyjazdem, zszyłam wszystko do kupy :)
Źle wycięłam boki i dno torby, więc musiałam obciąć trochę z góry i
dołożyć do dołu, żeby paski mi się pokrywały z bokami torby, 
ale i tak jestem z niej bardzo zadowolona i dumna, 
że udało mi się ją uszyć :) Jest bardzo pakowna i może też służyć 
jako torba na zakupy :)


Ale się rozpisałam :) Mam nadzieję, że dobrnęliście do końca.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)
Asia.






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...